From collectibles to cars, buy and sell all kinds of items on eBaySign in or register
 Advanced Search
Go backBack to home page

Ataki Polske i Polakow prof.. B. Wolniewicz Poland CD

Item number: 160238552579
Buyer or seller of this item? Sign in for your status  
Item has ended
Buyers, view the seller's Payment Instructions. You can send your shipping and payment information to the seller.

Buyer or seller of this item? Sign in for your status.
Additional options:
   Sell an item like this one.
This item or one like it has been relisted.

Ataki  Polske i Polakow prof.. B. Wolniewicz Poland CD
View larger picture
Buy It Now price: US $1.00 

Ended:May-17-08 23:56:58 PDT
Shipping costs:
US $5.00
US Postal Service First Class Mail®
Service to United States
(more services)
Ships to:Worldwide
Item location:Arlington Virginia near Washington DC, United States
Quantity:10 available
History:Purchases

You can also: Email to a friend
Listing and payment details:  
Starting time:May-07-08 23:56:58 PDT
Payment methods:
PayPal (preferred),
Personal check,
Money order/Cashiers check
See details
Meet the seller
Seller:cobalt4you( 1251Feedback score is 1000 to 4,999) Member is a PowerSellerAbout Me
Feedback:95.4 % Positive
Member:since Mar-05-01 in United States
  See detailed feedback
  Add to Favorite Sellers
  View seller's other items: Store | List
  Visit seller's Store:
Member has an eBay StoreRaQport Cobalt Store

Buy safely
1.  Check the seller's reputation
Score: 1251 | 95.4% Positive
See detailed feedback
2.  Check how you're protected
Description
Item Specifics - Audiobooks

Format:

CD

Category:

Business & Economics

Length:

40 min

Sub-Category:

--

Condition:

Used


RaQport Cobalt Store
RaQport Cobalt Store
Visit my eBay Store:RaQport Cobalt Store

Search my eBay Store:

Nowe ataki na Poske i Polakow prof.dr hab. Boguslaw Wolniewicz

35 MIN CD

Nowe ataki na Poske i Polakow prof.dr hab. Boguslaw Wolniewicz 35 MIN  CD

Calosc profitu przekaze dla Radia Maryja

 

Atak "Newsweeka" na Radio Maryja Wypowiedz ambasadora Izraela Davida Pelega dla agencji AP

"You know what this is about: Poland giving $65 billion. They will come to you and say: 'Give me your coat! Take off your trousers! Give me your shoes!'" Rydzyk said,

Bogus³aw Wolniewicz - urodzony w 1927 roku, filozof i logik. Studiowa³ w latach 1947-1951 na Uniwersytecie Miko³aja Kopernika. Do 1953 r. by³ asystentem w Katedrze Logiki UMK, a od 1956 r. wyk³adowc¹ na WSP w Gdañsku. W 1963 r. zosta³ przeniesiony do Katedry Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego z inicjatywy Adama Schaffa. Do 1998 r. by³ profesorem w Instytucie Filozofii UW.

Wolniewicz: Sejm Rzeczypospolitej Polskiej powinien podjąć jedną prostą uchwałę, że wszelkie roszczenia uważa za ostatecznie zamknięte
Stop roszczeniom


Problematyka żydowskich żądań zwrotu mienia była tematem wczorajszych "Rozmów niedokończonych". Gośćmi Telewizji Trwam i Radia Maryja byli profesorowie Jerzy Robert Nowak oraz Bogusław Wolniewicz. W przekonaniu prof. Wolniewicza, polskie władze powinny tego typu roszczeniom majątkowym jednoznacznie położyć kres.

Zdaniem prof. Bogusława Wolniewicza, "nic nikomu się nie należy" - nie tylko dochodzącym zwrotu mienia Żydom, ale też Polakom, gdyż jak się wyraził: "prawnie od czasów starożytnych i tak jest w naszym prawie też dzisiaj" wszystkie roszczenia majątkowe przedawniają się po 30 latach. - To są więc rzeczy z dawna przedawnione. Po drugie, sprawę zamknęła konferencja poczdamska. To są upiory II wojny światowej, które po upadku komunizmu wróciły i próbują chwytami politycznymi odwrócić skutki II wojny światowej, których nie udało im się odwrócić militarnie - uważa Wolniewicz. Według niego, wszelkim roszczeniom majątkowym trzeba jednoznacznie położyć kres. - Sejm Rzeczypospolitej Polskiej powinien podjąć jedną prostą uchwałę: Wszelkie roszczenia uważamy za ostatecznie zamknięte. Koniec - stwierdził Wolniewicz. Jak dodał, nie oznacza to, że nie należy otaczać szacunkiem pomników kultury żydowskiej, które się na polskiej ziemi ostały, m.in. synagog i cmentarzy. - Jestem jak najbardziej za tym. Jestem tylko przeciwny, żeby z tych obiektów sakralnych robić przedmiot handlu - zastrzegł prof. Wolniewicz. Jak zaznaczył, obecnie pojawiają się informacje, jakoby poszkodowanych podczas wojny Żydów i oczekujących na zwrot mienia nie było obecnie stać często na jedzenie. Zauważył jednak, że przecież Niemcy wypłacili Żydom odszkodowania na kwotę 100 mld dolarów. Również zdaniem prof. Jerzego Roberta Nowaka trudno w takie doniesienia uwierzyć. Powołując się na książkę amerykańskiego politologa Normana Finkelsteina "Przedsiębiorstwo holokaust", przypomniał jednak, że wielka część z tej sumy do ofiar nie trafiła, a została "rozdrapana przez różnych cwaniaczków", wśród których Finkelstein "mocno eksponuje" grupę ze Światowego Kongresu Żydów.
Profesor Nowak zwrócił uwagę, że zrealizowanie żądań Żydów może nasz kraj bardzo dużo kosztować. Nie chodzi już nawet o 100-procentowy zwrot. Nawet 15 proc. z szacowanych 65 mld dolarów stanowi astronomiczną kwotę. A wśród polskich polityków pojawiały się głosy, że 15 proc. to zbyt mało. Jerzy Robert Nowak przytoczył słowa posła Platformy Obywatelskiej Jana Wyrowińskiego, który stwierdził, że PO jest skłonna zgodzić się na wypłatę 50 procent.

Prof. Jerzy Robert Nowak: "Wprost" przeciw Narodowi i Kościołowi 2007-07-12 (16:05) Nasz Dziennik


Uroczystości XV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę w dniach 7 i 8 lipca 2007 r. okazały się wspaniałym sukcesem tej rozgłośni i jej słuchaczy. Zdecydował o tym zarówno podniosły, wzruszający przebieg uroczystości, jak i udział w nich setek tysięcy pielgrzymów z Polski, obecność Polonii, wielu przedstawicieli Kościoła, w tym 8 biskupów, znaczącej reprezentacji rządu RP na czele z samym premierem Jarosławem Kaczyńskim. Ogromnie zabolało to przeciwników Kościoła katolickiego w Polsce (w tym Radia Maryja), przeciwników polskiego patriotyzmu i nadziei na gruntowny przełom w duchu IV Rzeczypospolitej. Zorganizowano więc kolejną brudną prowokację, w której główną rolę odegrał tygodnik "Wprost".

Prowokację przygotowywano od wielu tygodni. Sygnałem wywoławczym była publikacja artykułu pt. "Spowiedź Rydzyka" w najnowszym numerze tygodnika "Wprost". Nie przez przypadek zsynchronizowano to z dniem Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Już wybór tego terminu dobrze pokazuje prawdziwe, niestety podłe, intencje jej organizatorów.
Tym razem wykorzystano potajemnie nagrane taśmy zawierające domniemane, wyrwane z kontekstu fragmenty wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka skierowane do studentów Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Trudno dziś jeszcze ocenić stopień ich autentyczności. Ustosunkowując się do nich, zastrzegam się, że nagrania te wymagają jeszcze dokładnego zbadania pod kątem ich wiarygodności.
Natychmiast po ukazaniu się artykułu, już od rana 9 lipca 2007 r., temat zaczęła nagłaśniać ze szczególną werwą komercyjna stacja telewizyjna TVN 24, znana z ponawianych ataków na Radio Maryja, podobnie jak z gwałtownych wystąpień przeciw rządzącej koalicji, milcząc niemal całkowicie o tak niewygodnym dla niej i bolącym ogromnym sukcesie XV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Celowi temu miało służyć ciągłe nagłaśnianie owych domniemanych i wyrwanych z kontekstu fragmentów rzekomego wykładu o. Tadeusza Rydzyka skierowanego do grupy studentów WSKSiM. TVN 24 dopuszczała się przy tym zafałszowań, nawet (!) w stosunku do tekstu podanego we "Wprost" - zafałszowań nadających się na osobną rozprawę sądową.
Twierdzono np., że o. Tadeusz Rydzyk rzekomo powiedział o prezydencie Lechu Kaczyńskim: "Kaczyński to oszust ulegający Żydom". Otóż nigdzie w domniemanych fragmentach tekstu wypowiedzi o. Rydzyka, przytoczonych we "Wprost", nie było nazwania prezydenta Kaczyńskiego "oszustem". Było natomiast twierdzenie, że L. Kaczyński "oszukał" o. T. Rydzyka w jakiejś pojedynczej sprawie. W TVN 24 dopuszczono się więc wyraźnego zdeformowania tekstu z "Wprost". Znamienne, że pospiesznie się z tego wycofano i podawaną na pasku informację o rzekomym nazwaniu prezydenta L. Kaczyńskiego "oszustem" przez o. T. Rydzyka zastąpiono informacją: "prezydent mnie oszukał - mówi o. Rydzyk".
Szczególnie oburzającym fałszem było wypowiadane w TVN 24 twierdzenie, że o. Rydzyk nazwał panią prezydentową Marię Kaczyńską "czarownicą" i sugerował, że ona sama powinna poddać się eutanazji. Z tekstu podanego we "Wprost" wynika coś diametralnie odmiennego, a mianowicie, że chodzi nie o panią prezydentową M. Kaczyńską, lecz o znaną fanatyczkę antykatolicką i zwolenniczkę eutanazji, Magdalenę Środę. Przypomnijmy, że M. Środa jeszcze jako minister w SLD-owskim rządzie "wsławiła się" antykatolickimi twierdzeniami - pomówieniami, że "Kościół ponosi jakąś winę za przemoc w rodzinie" i że Kościół "nie ma woli pomagać samotnym matkom". (O tej roli M. Środy i o jej ojcu - profesorze Edwardzie Ciupaku, byłym doradcy KC PZPR, piszę w najnowszym, drugim tomie "Czerwonych dynastii").

Uczestnicy nagonki
Warto przyjrzeć się głównym uczestnikom nagonki na Radio Maryja i o. Tadeusza Rydzyka. Prym wśród nich wiedzie posłanka PO i obecna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wystąpiła ona na wizji w TVN, mówiąc, że to jest niedopuszczalne, żeby tak mówić o głowie państwa (chodziło o domniemane nagrane stwierdzenie o. T. Rydzyka, że został oszukany w jednej ze spraw przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego). Gronkiewicz-Waltz uznała to za rzekomą obrazę głowy państwa, jak również oskarżyła o. T. Rydzyka o rzekome szerzenie nienawiści i fatalne psucie opinii Polski. Jej zdaniem, minister Zbigniew Ziobro powinien wszcząć postępowanie śledcze w tej sprawie. Gdyby przyjąć żądania Gronkiewicz-Waltz za wzorzec do realizowania, to uniemożliwiono by w Polsce jakąkolwiek swobodną wymianę myśli.
Wśród najostrzej atakujących o. Tadeusza Rydzyka, tym razem za rzekomy antysemityzm, znalazła się sławetna posłanka z SLD Katarzyna Piekarska. Stwierdziła ona (w odniesieniu do fragmentu nagrania wyrażającego krytyczny stosunek o. Tadeusza Rydzyka wobec faktu przerwania ekshumacji w Jedwabnem, że były to jakoby wypowiedzi "antysemickie", w sprawie których należy zawiadomić prokuraturę. Zapytajmy, od kiedy antysemityzmem jest krytyka przerwanej ekshumacji, która powinna być dokończona w imię pełnego wyjawienia tła zbrodni zorganizowanej przez Niemców? Zapytajmy, co ma wspólnego z rzekomym "antysemityzmem" obrona prawdy o Polsce, obrona naszych interesów narodowych?
Ze szczególnie zjadliwym atakiem na o. Tadeusza Rydzyka wystąpiła posłanka PO Julia Pitera. Stwierdziła ona w TVN 24, jakoby o. Rydzyk wyraził swe poglądy "de facto rasistowskie". J. Pitera najwyraźniej nie wie, co mówi, i powinna jak najszybciej sprawdzić znaczenie pewnych wyrazów w Słowniku Wyrazów Obcych. Dzień wcześniej, 8 lipca 2007 r., posłanka Pitera (w TVN 24) wystąpiła z nikczemnymi oskarżeniami PiS o faszyzm. Rozjuszona w czasie polemiki z posłem Jackiem Kurskim krzyczała: "Załóżcie brunatne koszule!".
Wśród najostrzej atakujących o. Tadeusza Rydzyka znalazła się również znana z tendencyjnej lewicowości - jedna z kilku tzw. dyżurnych telewizyjnych socjologów prof. Lena Kolerska-Bobińska. W TVN 24 snuła uogólnienia o rzekomym "antysemityzmie" o. T. Rydzyka i Radia Maryja. Lamentowała: "Dowiedzieliśmy się, jaki o. Rydzyk jest straszny".
Dość szczególne poczucie "odpowiedzialności" za słowa wykazał senator PO Jarosław Gowin, który w wypowiedzi dla TVN 24, nazwał o. T. Rydzyka "Mefistofelesem". I tak wypowiada się domniemany "intelektualista"!
Jeszcze raz warto podkreślić, że ogromną rolę w organizowaniu nagonki na o. T. Rydzyka i Radio Maryja odgrywała znana z antykościelnych i antypatriotycznych wystąpień, a także z wyjątkowych sympatii dla A. Kwaśniewskiego komercyjna telewizja TVN 24. Stacja ta atakowała wielokrotnie hierarchów, m.in. za milczenie w sprawie Radia Maryja. Jak widać, ludzie z TVN 24 uważają się za mądrzejszych od hierarchów Kościoła (kiedyś pisano, że A. Michnik marzy o tym, by Geremek był Papieżem: TVN pewno marzy, że Papieżem zostanie ich ulubieniec, A. Kwaśniewski). Wśród prezenterów TVN szczególną agresywnością "wyróżniła się" Katarzyna Kolenda-Zaleska, która uznała za błąd Kościoła, że hierarchowie nie potępili o. T. Rydzyka.
Cóż, musimy się przyzwyczaić do tego, że wrogowie Kościoła (w tym Radia Maryja), wrogowie polskiego patriotyzmu kłamią i będą kłamać od rana do wieczora, tak jak to robi TVN 24. Nie dziwi zachowanie TVN 24, nie dziwią ataki na Radio Maryja ze strony innej stacji komercyjnej Polsatu (z osławionym Solorzem na czele), nie dziwią ataki postkomunistycznych "Wprost" i "Trybuny" czy lewicowo-liberalnych, niechętnych Kościołowi i patriotyzmowi "Newsweeka" i "Przekroju". Można natomiast i należy stanowczo zaprotestować przeciwko znaczącej roli publicznej telewizji i publicznego radia (opłacanych z naszych społecznych pieniędzy) w całokształcie nagonki na o. T. Rydzyka. Wielokrotnie materiały w tych publicznych stacjach do złudzenia przypominały ton nagonki w stacjach komercyjnych. Jakże często uciekano się przy tym w telewizji publicznej (np. TVP 3) do znanych z tendencyjności, lewicowych publicystów (np. J. Rolickiego czy naczelnego redaktora "Wprost" S. Janeckiego). Przy okazji dodam, że zdumiewający jest fakt, iż publiczna telewizja nagłaśnia wydaną przez autorów z "Newsweeka" oszczerczą książkę o ministrze Zbigniewie Ziobrze (zrobiono to m.in. po głównych "Wiadomościach" w TVP 1 9 lipca 2007 r., tuż przed godz. 20.00).
Zapytajmy, co tak naprawdę jest grane w publicznej telewizji za nasze pieniądze? Kiedy wreszcie dojdzie do jej prawdziwego oczyszczenia z antynarodowych i antykościelnych oszczerców?

Niechlubna tradycja tygodnika "Wprost"
Tygodnik "Wprost" od wielu lat jest szczególnie wyspecjalizowany w atakach na Kościół katolicki w Polsce i na świecie, na polski patriotyzm i nasze tradycje narodowe. Przypomnę, że już w 1993 r. szczegółowo opisałem tego rodzaju publikacje zamieszczane co tydzień na łamach tego tygodnika od 1969 roku. W tytule mego artykułu pisałem: "Król jest nagi, czyli ´Wprost´ kontra Kościół" ("Demokracja Polska" nr 2 z 1993 r., s. 12-15), nawiązując w ten sposób do osoby redaktora naczelnego "Wprost", byłego sekretarza KC PZPR (a więc członka najwyższych władz komunistycznych) Marka Króla.
Te niechlubne publikacje wielokrotnie dotyczyły m.in. Prymasa Polski, a kilkakrotnie nawet samego Ojca Świętego Jana Pawła II.
Pierwszym z nich był opublikowany już 27 września 1992 r. antypapieski atak prof. Tadeusza Kielanowskiego (masona), który wydrukowano już po śmierci autora. Pisał on tam m.in.: "Papież Jan Paweł II jest synem polskiego Kościoła, niestety Kościoła bardzo konserwatywnego, coraz głośniej krytykowanego w świecie. Coraz jaskrawiej z poczynań kleru przebija żądza władzy i niepoślednią rolę odgrywa tu właśnie papież. (...) W końcu wybuchnie społeczny sprzeciw wobec polityki Kościoła. (...) Polski Kościół czeka na swojego Lutra" (por. "Bóg między ludźmi: Polski Kościół czeka na swojego Lutra". Wywiad z prof. Kielanowskim, rozmawiał S.W. Kielanowski, "Wprost" z 27 września 1992 r.). Jakże żałosne i absurdalne było oskarżenie wielkiego symbolu dobroci, jakim był Jan Paweł II, o "żądzę władzy"!
Nie doczekano się pojawienia "polskiego Lutra", choć przez cały czas od 1989 r. po dziś dzień środowisko tygodnika "Wprost" uparcie uderza w Kościół, m.in. w postaci nagonek na Radio Maryja.
Sam naczelny, Marek Król, pisał o rzekomo "zakompleksionych" obywatelach polskich, wśród których prosperuje ojciec Rydzyk, który robi "niezły interes na ludzkiej głupocie i obskurantyzmie" ("Wprost" z 14 grudnia 1997 r.). Wbijanie klina w polski Kościół dokonuje się na łamach "Wprost" pod pretekstem obrony Kościoła katolickiego i Prymasa Polski przed rzekomymi "destrukcyjnymi, rozbijackimi" działaniami o. T. Rydzyka. Łączy się to z systematycznymi działaniami ośmieszającymi polski patriotyzm. "Wprost" odegrał wielką rolę w zakompleksianiu Polaków ciągłym sączeniem w umysły przekonania, że "Polak nie potrafi" (Oto przykłady tak wymownie zatytułowanych tekstów: "Głupi jak Polak", "Polska do lamusa", etc.). W tygodniku "Wprost" dostało się nawet naszym największym władcom Polski, począwszy od Bolesława Chrobrego, jak również takim polskim bohaterom, jak ks. Augustyn Kordecki, Tadeusz Kościuszko, hetmani: Chodkiewicz, Żółkiewski i Czarniecki, oraz czołowym postaciom II Rzeczypospolitej (por. J.R. Nowak, "Czarna legenda dziejów Polski", Warszawa 2000).
W swoim czasie nawet felietonista "Gazety Wyborczej" (!) Michał Ogórek wyszydził manierę skrajnego oczerniania Polski i Polaków, potworny masochizm narodowy, szerzony na łamach "Wprost" (por. omówienie tekstu M. Ogórka: J.R. Nowak: "Zagrożenia dla Polski i polskości", Warszawa 1998, t. I, s. 270-271). W tym szaleństwie była wyraźna antynarodowa metoda.

Oskarżenia o antysemityzm
Jak już wspomniałem, wśród zarzutów nagłaśnianych we "Wprost" i TVN 24 podniesiono rzekomy "antysemityzm" o. Tadeusza Rydzyka. Zarzut ten padł w związku z tym, że - wg nagrania na taśmie - o. Rydzyk miał skrytykować fakt przerwania ekshumacji w Jedwabnem, twierdząc, że ułatwi to roszczenia materialne niektórych środowisk żydowskich wobec Polski.
Jak wygląda prawda na ten temat?
Otóż niewątpliwie wielkim błędem Lecha Kaczyńskiego, jeszcze jako ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, było to, że wraz z niesławnym prezesem IPN Leonem Kieresem przerwali ekshumację w Jedwabnem pod naciskiem niektórych fanatycznych środowisk żydowskich, które dobrze wiedziały, co robią. Już początki tej ekshumacji wyraźnie zadały bowiem kłam różnym twierdzeniom J.T. Grossa, jak chociażby temu, że w Jedwabnem zginęło 1600 Żydów, a w rzeczywistości chodziło o ok. 250 do 300 osób. Poza tym kontynuacja ekshumacji mogła przynieść ewidentne dowody miażdżące tezy Grossa o rzekomej decydującej zbrodniczej roli Polaków, a minimalizujące rolę Niemców. Obawiano się zwłaszcza znalezienia żydowskich ciał z niemieckimi kulami w środku, co najlepiej dowodziłoby, że to Niemcy czuwali przy wrotach stodoły, by zapobiec ucieczce Żydów. Przerwanie ekshumacji w Jedwabnem było swego rodzaju faktem bezprecedensowym.
Słynny naukowiec polonijny, śp. profesor Jan Moor-Jankowski, w ostatnich paru latach przed śmiercią wielokrotnie krytykował przerwanie ekshumacji w Jedwabnem, mówiąc, że bez przeszkód przeprowadza się je w Stanach Zjednoczonych i w Izraelu. Mówił o tym jako ktoś doskonale znający tę sprawę, bo pracował jako lekarz w amerykańskich klinikach żydowskich i doskonale znał stosunki w Izraelu (był odznaczony medalem słynnej żydowskiej premier Goldy Meir). Przypomnijmy, że grupa kilkudziesięciu profesorów polonijnych, z J. Moor-Jankowskim i prof. Iwo Cyprianem Pogonowskim na czele, wystąpiła ze stanowczym listem-protestem przeciwko przerwaniu ekshumacji w Jedwabnem, domagając się jej jak najszybszego wznowienia.
Na łamach "Wprost" zaatakowano o. Tadeusza Rydzyka również za przypomnienie sprawy jakże groźnych dla Polski roszczeń materialnych niektórych środowisk żydowskich. Zaatakowano o. Rydzyka m.in.: za przypomnienie, iż roszczenia te sięgają sumy 65 miliardów dolarów, strasznego haraczu od biednej Polski (przypomnijmy, że o. T. Rydzyk nie wymyślił tej sumy. Pierwszy raz upublicznił ją uczciwy, konsekwentny obrońca Polski, żydowski naukowiec prof. Norman Finkielsztajn w książce "Przedsiębiorstwo Holocaust").
Wśród podawanych we "Wprost" dowodów na rzekomy antysemityzm o. Tadeusza Rydzyka znajduje się podawana w oparciu o taśmy z podsłuchu domniemana krytyka, wyrażona przez o. T. Rydzyka w sprawie bardzo dużych funduszy, przeznaczonych z budżetu państwa polskiego na budowę ogromnego Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Przypomnijmy tu, że sprawa roli, jaką będzie spełniać finansowanie Muzeum Historii Żydów Polskich, budzi wiele wątpliwości wśród wnikliwych polskich obserwatorów na czele z profesorem Bogusławem Wolniewiczem. Obawiają się oni, aby wspomniane Muzeum, po wybudowaniu go w przeważającej mierze za polskie pieniądze, nie stało się centrum antypolonizmu: ideologicznego nagłaśniania historii stosunków polsko-żydowskich w duchu antypolskim (tak jak to się robi w kilku ważniejszych Muzeach Holocaustu w Stanach Zjednoczonych, gdzie skrajnie przemilcza się rozmiary polskiej tolerancji w historii Polski przez stulecia, równocześnie starając się przedstawić komunistyczną zbrodnię na Żydach w Kielcach, 4 lipca 1946 r., jako dalszy ciąg holocaustu).

Radio Maryja niesie Polakom nadzieję
Na przekór kolejnym falom nagonek wciąż umacnia się zakres oddziaływania Radia Maryja i Telewizji Trwam jako głównej ostoi katolicyzmu i polskości w mediach. Przypomnijmy tu tylko niektóre z jakże licznych głosów ostatnich lat pokazujących, jak wielka jest rola Radia Maryja w kształtowaniu świadomości narodowej Polaków, rola, z którą tak nie mogą się niektórzy pogodzić.
Oto głos ks. bp. Kazimierza Ryczana w tekście pt. "Czego żądasz Ojczyzno?": "Nasz dom ojczysty to także Radio Maryja. Rodziło się w wielkich trudnościach i bólach. Niosło Polakom nadzieję. Było jaskółką, zwiastunem wolnego słowa. Matkom naszym, ojcom i dziadkom zwiastowało, że wolność przez nich wywalczona jest prawdą, że Krzyż wyrzucany ze szkoły może powrócić na ścianę, że modlitwa może rozbrzmiewać z głośników radiowych, że mogę modlić się razem z rodakiem mieszkającym za oceanem. Wszystko stało się rzeczywistością. Rzeczywistością stał się obraz Telewizji Trwam i moja leciwa mama jest szczęśliwa, że może patrzeć codziennie w oblicze Częstochowskiej Madonny" (cyt. za: "Nasz Dziennik" z 30 marca 2006 r.).
Podobnie akcentował ks. bp Adam Lepa w "Naszym Dzienniku", mówiąc: "Liczba ludzi, którzy przeżywają kryzys nadziei, stale wzrasta. Powodowane to jest doznawaną krzywdą, częstymi niepowodzeniami, niekończącą się chorobą czy bardzo trudnymi warunkami życia. Dlatego ludzie poszukują znaków nadziei, które podtrzymują na duchu i pomagają w życiu. Jednym z takich znaków jest Radio Maryja ("Nasz Dziennik" z 7 grudnia 2006 r.).
Jakże znaczący był głos redaktora naczelnego "Niedzieli" księdza infułata Ireneusza Skubisia w polemice z oszczerczymi oskarżeniami przeciw Radiu Maryja. Ksiądz Skubiś szczególnie mocno zaakcentował rolę Radia Maryja w walce z tzw. złodziejską prywatyzacją, pisząc m.in.: "Radio Maryja dokładnie naświetlało ten problem, uczulało, że trzeba bronić majątku polskiego, że trzeba bronić dobrego imienia Polaków, gdy pojawiają się antypolonizmy. Czyż to można nazwać epatowaniem nienawiścią? Głos przywołujący do otwarcia oczu nie jest głosem nienawiści. Jest po prostu głosem trudnej prawdy, twardej i czasem bolesnej mowy". Przywódca PiS Jarosław Kaczyński stwierdził wprost w wypowiedzi na konferencji prasowej w Gdyni 30 kwietnia 2006 r.: "Atak na Radio Maryja to atak przeciw wolności" (cyt. za "Nasz Dziennik" z 7 grudnia 2006 r.).
Dodajmy jeszcze kilka innych wypowiedzi z przeróżnych środowisk pokazujących, jak bardzo doceniane jest w nich dzieło Radia Maryja.
Słynny socjolog prof. Zdzisław Krasnodębski, który niejednokrotnie występował przeciwko atakom na Radio Maryja, stwierdził w tekście opublikowanym w dodatku pt. "Europa" ("Dziennik" z 4 stycznia 2006 r.): "Patrząc z neutralnego, socjologicznego punktu widzenia, ruch zwolenników Radia Maryja jest więc jak najbardziej ruchem nowoczesnym, występującym przeciwko patologiom nowoczesności. W dodatku w porównaniu z tym, co głosi np. protestancka New Christian Right w USA jest nawet bardzo umiarkowany". Z kolei red. Waldemar Żyszkiewicz w "Tygodniku Solidarność" tak analizował przyczyny wciąż nasilanych ataków na Radio Maryja: "Dopiero pojawienie się Radia Maryja przełamało praktycznie monopol liberalno-ateistycznej propagandy. I taki właśnie był od zawsze główny i najcięższy ´grzech´ toruńskiej rozgłośni (...). Interaktywne radio z otwartym mikrofonem i bez ´opóźniacza´ sprawiało kłopot promotorom i bezkrytycznym piewcom transformacji, teraz powszechnie uznawanej już za kaleką i niesprawiedliwą (...). Owszem narzekano na III RP i w innych mediach, ale to podczas ´Rozmów niedokończonych´ nie obowiązywało tabu politycznej poprawności. To tam padały przestrogi przed odwetowym charakterem żądań niemieckich ziomkostw czy wyprzedażą ziemi, mówiono o biedzie, marginalizacji społecznej i rosnącym bezrobociu, wskazywano przypadki karygodnej niegospodarności lub złodziejskiej prywatyzacji, z uporem przypominano o obowiązkach Macierzy wobec Polaków na Wschodzie - w języku publicystyki oficjalnej nosiło to wówczas miano ´oszołomstwa´. Musiało upłynąć trochę czasu, zanim ´bredzenia oszołomów´ zostały uznane za trafną diagnozę polityczną, która w pełni uzasadnia postulat zbudowania IV RP" ("Tygodnik Solidarność" z 27 stycznia 2006 r.).
Inne wątki na temat znaczenia Radia Maryja podjął redaktor "Christianitas" Paweł Milcarek na łamach "Rzeczpospolitej", pisząc m.in.: "toruńska rozgłośnia (...) w latach 90. była głównym ośrodkiem integracyjnym masowego ruchu obrony życia i oporu wobec dechrystianizacji. Do tego w czasach absolutnej dominacji "Gazety Wyborczej" trzeba było mieć albo cnotę męstwa, albo wrodzoną śmiałość - i przynajmniej jednego z dwóch nie można odmówić ojcu Rydzykowi, budującemu dzięki koncesji radiowej armię swoich całkowicie nieinteresownych partyzantów prawdy moralnej" ("Rzeczpospolita" z 8 grudnia 2006 r.).
Z kolei znany naukowiec prof. Jan Andrzej Kłoczowski, skądinąd powiązany ze środowiskami przeciwnymi Radiu Maryja, przyznawał na łamach "Rzeczpospolitej": "Ruch społeczny wokół Radia Maryja pokazuje, że jest ono dla ludzi ważne, że zaspokaja potrzeby lekceważone przez inne media (...). To jest prawda, z której trzeba zdać sobie sprawę, a nie się na nią obrażać" ("Rzeczpospolita" z 20-21 maja 2006 r.).
Wielkim zaskoczeniem była broniąca Radia Maryja wypowiedź znanego aktora Cezarego Pazury na łamach "Dziennika". Wyraźnie polemizując z prowadzącym z nim wywiad dziennikarzem Mazurkiem, który sugerował, że broniąc Radia Maryja, Pazura "może broni złej sprawy", aktor odpowiedział: "A dlaczego złej? Co jest tam złego, nie rozumiem? Do mnie nie przemawiają powszechnie rzucane oskarżenia. Ilekroć słuchałem Radia Maryja, a słucham go czasem, zwłaszcza w podróżach, zawsze trafiałem na dobre, wartościowe audycje. Nigdy nie natknąłem się tam na przykład na treści antysemickie" ("Dziennik" z 13-14 stycznia 2007 r.).
Warto przypomnieć, że słynna aktorka Irena Kwiatkowska stwierdzała w rozmowie z dziennikarzami, że "Radio Maryja uwielbia i słucha go codziennie. I że to właśnie dzięki toruńskiej rozgłośni... wciąż żyje!" (cyt. za T. Piwowarczyk, "Żyję dzięki Radiu Maryja", "Fakt" z 28 grudnia 2006 r.).
Godna uwagi była inna, jakże znamienna wypowiedź, która wyszła z ust eurodeputowanego Michała Kamińskiego: "Wielu ludzi jest zafascynowanych Radiem Maryja, bo jest to medialny fenomen w Europie na skalę na naszym kontynencie niespotykaną, który można porównać do popularności konserwatywnych, chrześcijańskich rozgłośni w Stanach Zjednoczonych. Radio Maryja pozwoliło się odnaleźć w krajobrazie medialnym milionom Polaków" (wypowiedź dla Radia Zet z 12 grudnia 2005 r., cyt. za "Angorą" z 25 grudnia 2005 r.).
Na koniec przypomnijmy dwie wypowiedzi niewzruszonego przyjaciela i sojusznika Radia Maryja, wybitnego filozofa prof. Bogusława Wolniewicza. W wywiadzie dla "Naszego Dziennika" prof. Wolniewicz stwierdził o Radiu Maryja i Telewizji Trwam: "Jesteście za wielcy, stąd ataki" ("Nasz Dziennik" z 14 kwietnia 2006 r.). W innym wywiadzie dla "Naszego Dziennika", pt. "Naród obroni Radio Maryja", prof. B. Wolniewicz powiedział o toruńskiej rozgłośni m.in.: "Cenię je [Radio] za niezależność, za to, że istnieje niezależny ośrodek informacji i wymiany myśli niezależnych od dominującej politpoprawności lewaków. Powiedziałbym wręcz, że Radio Maryja jest dobrem ogólnonarodowym. Lewacy nie potrafią tego zrozumieć" ("Nasz Dziennik" z 23 marca 2005 r.).

 

W niedzielnym programie TVN 24, w którym bra³em udzia³ - red.] broni³em nie tyle o. Tadeusza Rydzyka, co prawdy. To, co mnie w tej obecnie rozpêtanej nagonce - ju¿ którejœ z rzêdu, ale ta wygl¹da mi jeszcze groŸniej ni¿ niektóre wczeœniejsze - najbardziej zadziwia, to s¹ dwie rzeczy: przede wszystkim nikczemna k³amliwoœæ tej nagonki. Bo mówi siê, ¿e w tych wypowiedziach przypisywanych o. Rydzykowi pad³y s³owa gorsz¹ce, skandaliczne, szokuj¹ce: "ojciec Rydzyk powiedzia³, ¿e prezydent to oszust, a prezydentowa to czarownica". O tym, ¿e "oszust" i "czarownica" mówiono jeszcze w pi¹tek o 23.00 w trzecim programie Polskiego Radia i jeszcze siê to powtarza, mimo ¿e prof. Jerzy Robert Nowak ju¿ we wtorek w "Aktualnoœciach dnia" wyjaœni³ szczegó³owo i rzeczowo, ¿e o. Tadeusz nie powiedzia³ o prezydencie, ¿e jest oszustem ani ¿e nie odnosi³ s³owa "czarownica" do pani prezydentowej. To by³o potem w "Naszym Dzienniku" przedrukowane, ale to siê ignoruje. I na tym miêdzy innymi polega ta nikczemna k³amliwoœæ. A druga rzecz, która mnie w tej nagonce zadziwia jeszcze bardziej, to udzia³, w³¹czanie siê do tej nagonki œrodowisk lewacko-antykoœcielnych duchowieñstwa i inteligencji katolickiej. Wystêpuj¹ oni z takim listem otwartym do w³adz koœcielnych, w którym pisz¹: "Ksi¹dz Rydzyk ujawni³ pogardê wobec bliskich. Jako polscy katolicy œwieccy i duchowni wyra¿amy protest wobec gorsz¹cych wypowiedzi, pogardliwych i antysemickich wyst¹pieñ..." - takie rzeczy g³osz¹ intelektualiœci katoliccy, bo przecie¿ duchowieñstwo do intelektualistów nale¿y. Intelektualiœci mówi¹ tydzieñ, a nawet mniej, po tym spotkaniu Rodziny Radia Maryja, po tym spotkaniu tej ogromnej rzeszy, która przyjecha³a z w³asnej woli, za w³asne pieni¹dze, sama siê organizuj¹c, sama tam trwaj¹c przez tyle godzin. Jestem cz³owiekiem niewierz¹cym, jak wiadomo, i zawsze to mówiê, ale to jest spotkanie, które mnie chwyta za serce, mnie niewierz¹cego chwyta za serce, a tych katolickich intelektualistów nie chwyta. Ma³o tego, ¿e nie chwyta, to robi¹, co mog¹, ¿eby to opluæ. Zaraz potem jednego z organizatorów tego spotkania obrzucaj¹ oszczerczymi s³owami. Jest w tym jakaœ dzika, zaœlepiona wrogoœæ wobec waszej rozg³oœni, której Ÿróde³ poj¹æ nie potrafiê. Nie dziwiê siê, gdy z tak¹ wrogoœci¹ spotykam siê u pana Aleksandra Smolara. On jest szefem Fundacji Batorego, która jest ekspozytur¹ pana George’a Sorosa i jego niejasnych celów politycznych na Polskê i niejako jest jego komisarzem. Je¿eli te rzesze, które tydzieñ temu zebra³y siê pod Jasn¹ Gór¹, okreœla mianem "prostackiego katolicyzmu" Aleksander Smolar, to ja siê temu nie dziwiê, ale je¿eli w niedzielnej audycji w TVN 24 pan senator Jaros³aw Gowin, który deklaruje, ¿e jest katolikiem rzymskim wierz¹cym, mówi to samo, co Smolar, ¿e tê rzeszê trzeba "ucywilizowaæ", to ja tego nie rozumiem. Czy oni nie widz¹ tego fenomenu, jakim jest wasze radio? I to jest fenom dubeltowy! Bo, po pierwsze: wasze radio jest przecie¿ oœrodkiem i organizatorem wielkiego ruchu spo³eczno-religijnego w Polsce, powiedzia³bym najbardziej dynamicznego ruchu w Polsce, a kto wie, czy dzisiaj i na ca³ym œwiecie. Ja nie potrafi³bym wskazaæ równego zjawiska, równego fenomenu. To jest przecie¿ nowoczesne chrzeœcijañstwo, to chrzeœcijañstwo, które walczy o odbudowê wiêzi spo³ecznych, które dzisiejszy œwiat liberalny niszczy. I to zniszczenie widzi wielu, to widz¹ te¿ niekatolicy. To jest Ecclesia Militans Moderna. 130 lat temu Leon XIII powiedzia³, ¿e w Koœciele trzeba novis vetera augere, czyli nowymi treœciami zasilaæ nowe dziedzictwo. Bo bez nowych treœci to dziedzictwo zwiêdnie, a bez oparcia w starym dziedzictwie te nowe treœci zwyrodniej¹, co zreszt¹ widzimy na olbrzymi¹ skalê dzisiaj. I przecie¿ Radio Maryja to w³aœnie robi, próbuje novis vetera augere. £¹czy siê w trudnej niezwykle syntezie dwie rzeczy, które nie jest ³atwo po³¹czyæ, a zw³aszcza jest niezwykle trudno po³¹czyæ je we w³aœciwej proporcji: aktualne treœci polityczno-spo³eczne, które s¹ fal¹ noœn¹ waszego pos³ania, ³¹czycie z odwieczn¹ treœci¹ dewocyjno-religijn¹, która jest tym komunikatem, który na tej fali niesiecie. Jak mo¿na tego nie doceniaæ. To widz¹ i czuj¹ ludzie proœci, proœci, ale nie g³upi wcale. A tego nie widz¹ ci intelektualiœci.
A po drugie: czy oni nie widz¹, ¿e oprócz tego, i¿ jest oœrodkiem wielkiego i wa¿nego ruchu, Radio Maryja to jedyna w tej chwili w Polsce rozg³oœnia niezale¿na, to znaczy dzia³aj¹ca poza cenzur¹ tak zwanej politycznej poprawnoœci, czyli po prostu kosmopolitycznego lewactwa. I to oni chc¹ zniszczyæ w tym swoim liœcie otwartym i nie maj¹ w zamian nic do zaoferowania. Ale to, co powsta³o, zniszczyæ, to potrafi¹.
Ostatnia nagonka, ta, która w tej chwili jest w pe³nym biegu, stwarza przecie¿ niezwykle groŸny precedens. S³usznie wskazywa³a na to pani prof. Anna RaŸny, ¿e widzimy powrót donosicielstwa jako metody zwalczania ludzi politycznie niewygodnych. Jest to takie samo szpiclowanie jak to UB-owskie sprzed pó³ wieku, z czasów Bieruta, tylko nowej generacji, udoskonalone. Metody s¹ tu bardziej wyrafinowane. Donosicielstwo poczyni³o techniczne postêpy. Ale to jest ten sam duch. A polscy intelektualiœci, katoliccy i niekatoliccy w tym wypadku, zamiast zawrzeæ œwiêtym gniewem na samych szpiclów, a przede wszystkim na ich mocodawców, to oni zamiast tego z rykiem wœciek³oœci rzucaj¹ siê na ofiarê szpiclowania, jak¹ jest w tym wypadku Ojciec Dyrektor. A jego zwolenników chc¹ "cywilizowaæ". Czy oni nie widz¹, ¿e ta ponura si³a, która dziœ uderza w o. Tadeusza Rydzyka, jutro uderzy w nich? Zmierza siê tutaj do tego, by ludzie bali siê otwarcie mówiæ to, co myœl¹. Bo wszêdzie czuwa "agencja ´ucho´", jak to siê kiedyœ mówi³o. I nie widz¹, ¿e to, co spotka³o o. Rydzyka, a by³o to szpiclowanie nauczyciela przez jego s³uchaczy, jutro spotka ich na ich seminarium czy wyk³adzie. A pojutrze spotka to ich gdziekolwiek, w kawiarni, jak powiedz¹ nieopacznie s³owo, albo jakimœ towarzystwie, a wreszcie w domu, tak jak by³o za Bieruta. Tacy s¹ czuli na wolnoœæ s³owa, ale zaœlepiona nienawiœæ do waszego Radia, dla mnie niepojêta, odbiera im najwyraŸniej rozum. Czemu tak skwapliwie gotowi s¹ powielaæ g³os jakiegoœ pok¹tnego donosiciela jako najbardziej miarodajny dla oceny Radia Maryja i jego kierownictwa, a nie to, co wy, Radio, od 15 lat g³osicie, w œcis³ej ortodoksji, setkom tysiêcy, a nawet milionom s³uchaczy? To siê nie liczy? Liczy siê to, co szpicel doniós³. Liczy siê g³os szpicla jako ostateczne kryterium, jak za Bieruta.
Sprawa Radia Maryja dotknê³a tak¿e osobê pana prezydenta. Ja nie mogê tu oczywiœcie do niczego pana prezydenta wzywaæ ani nic mu radziæ, bo mnie przecie¿ o to nie proszono. Ale mogê, jak ka¿dy Polak, zwróciæ siê do niego z pewn¹ proœb¹:
Panie Prezydencie, s¹ w Polsce i poza Polsk¹ potê¿ne si³y, które za wszelk¹ cen¹ chc¹ zd³awiæ Radio Maryja. Si³y te przyst¹pi³y znów do ataku, licz¹c na sprowokowanie Pana do dzia³añ po ich myœli. Jako by³y cz³onek Pañskiego komitetu wyborczego zwracam siê do Pana w tej chwili trwogi z usiln¹ proœb¹ o nieuleganie intrygantom ani g³osom ich dziennikarskich donosicieli. Przebrani za œwiêtoszkowatych przyjació³ nie dzia³aj¹ oni w polskim interesie narodowym ani dla dobra Koœcio³a powszechnego, co wielekroæ przecie¿ pokazali. Siej¹ waœñ w obozie patriotycznym. To ujawnia ich prawdziwe zamiary. Przepraszam, ¿e mówiê rzeczy oczywiste, ale przyszed³ czas zamêtu, który do tego zmusza. Cokolwiek Pan, Panie Prezydencie, uczyni, ufam, ¿e przyjmie Pan moje s³owa jako wypowiedziane w dobrej wierze i w zaufaniu do Pañskiej osoby i do Pañskiego urzêdu.

Bogus³aw Wolniewicz, profesor filozofii,
wypowiedŸ dla Radia Maryja

List otwarty do Ojca Generała Josepha Tobina

Nasz Dziennik, 2007-07-20
Najprzewielebniejszy Ojcze Generale,


Z oburzeniem przyjęliśmy opublikowanie w mediach skierowanego do władz kościelnych listu grupy osób, nazywających siebie "katolikami" i "świeckimi intelektualistami" w sprawie Radia Maryja i Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka. Wielu spośród sygnatariuszy tego listu to liberałowie faktycznie obojętni wobec Kościoła. Niektórzy z nich nawet bardzo mocno zaszkodzili Kościołowi w najtrudniejszych czasach doby komunizmu. Wielu spośród sygnatariuszy tego listu dało się już poznać w przeszłości jako zajadli wrogowie Radia Maryja, które przełamało ich monopol medialny.

Z ogromnym oburzeniem reagujemy na tę nową zajadłą kampanię nienawiści przeciwko Radiu Maryja i jego tak zasłużonemu dla Kościoła katolickiego i Polski Ojcu Dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi. Protestujemy przeciwko kolejnym próbom zniszczenia Radia Maryja, które jest najważniejszą enklawą wolności słowa w polskich mediach. Uważamy za prawdziwie nikczemny obecny atak na Radio Maryja, które bardziej konsekwentnie niż jakiekolwiek inne media występuje w obronie Kościoła, wartości chrześcijańskich i polskiego patriotyzmu. Radio to szczególnie wiele robi dla wspierania bliźnich w potrzebie, dla pomocy ludziom ciężko chorym, ułomnym, przygarbionym przez trudy życia. Jest to zarazem Radio bardzo wiele czyniące dla ewangelizacji Polaków ze wszystkich środowisk zgodnie z nauczaniem Kościoła Apostolskiego. Równocześnie zaś jest to Radio, które przez cały czas zdeformowanych transformacji gospodarczych i polityczno-społecznych po 1989 r. zdecydowanie występowało w obronie wszystkich "skrzywdzonych i poniżonych" przeciw oszukującym ich "łże-elitom". To Radio jest też głównym pomostem między Polakami w Kraju, z Polonią, traktowaną po macoszemu przez tyle poprzednich rządów.
Z oburzeniem reagujemy na ataki na Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka oparte na manipulacjach technicznych i deformacjach tekstów Jego wykładów na WSKSiM. Szokuje ta jątrząca nagonka na wykładowcę, który przedstawia swoją ocenę sytuacji podczas zajęć dydaktycznych. Te ataki godzą w wolność nauczania i są z gruntu sprzeczne z zapewnieniami ustawy o szkolnictwie wyższym.
W ataku na Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka widzimy usilne działania w celu podzielenia i skłócenia polskiego obozu chrześcijańsko-patriotycznego, w celu zapobieżenia integracji środowisk skupionych wokół tego Radia z politycznymi i społecznymi siłami wspierającymi obecne rządy w ich trudnych działaniach naprawczych. W ich jakże godnym uznania dążeniu do likwidacji gnębiących Polskę patologii i do zbudowania sprawiedliwej IV Rzeczypospolitej. Zdajemy sobie dobrze sprawę z tego, że ci, którzy atakują Radio Maryja, robią to w imię obrony przestępczego "Układu" z III Rzeczypospolitej. "Układu", który ma wszelkie powody, by obawiać się sukcesu ogólnonarodowych działań rozliczeniowych. Wierzymy, że wszystkie siły prawdziwie chrześcijańsko-patriotyczne zgodnie skupią się w obronie Radia Maryja, jego Dyrektora Ojca Tadeusza Rydzyka i tak mocno dziś zagrożonej wolności słowa w Polsce. Będziemy robić wszystko dla zapewnienia zwycięstwa działaniom w obronie Kościoła i polskości oraz wysiłkom dla budowy IV Rzeczypospolitej. Niech walka o ich realizację - wbrew wszelkim medialnym burzom i nagonkom - przebiega w myśl słynnego wezwania: "Alleluja i do przodu!".

Najprzewielebniejszy Ojcze Generale,
Przeważająca część ludności Polski to wierzący katolicy, głęboko podporządkowani Stolicy Apostolskiej i szanujący Radio Maryja z jego Ojcem Dyrektorem Tadeuszem Rydzykiem na czele.


Sygnatariusze listu do Ojca Generała Redemptorystów
Część 2

mgr inż. Ireneusz Adamczak - konstruktor, Sopot;
Felicja Adryańczyk - Bydgoszcz;
dr Zofia Aleszko - Legionowo;
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
- Montreal Kanada;
inż. Bolesław Bagiński - Kętrzyn;
Alex Lech Bajan - Waszyngton, USA;
ks. Jacek Bałemba SDB - doktorant UKSW;
Lidia Barcewicz - dyr. ds. zagranicznych USOPAŁ;
mgr Tadeusz Bartak - Płowowice;
Alfreda Bazyszyn - Kraków;
Aleksandra Bazińska - Kraków;
rodzina Bendrynów z Bocheńca;
mgr Dorota Białek oraz Grzegorz, Władysława i Bronisław Białek;
dr Leszek Biedrzycki - wykładowca;
ks. dr Krzysztof Bielawny - Gietrzwałd;
Jan Blaut - nauczyciel, Gryzy;
mgr Maria Błasiak;
inż. Władysław Błasiak;
Barbara i Leszek Błasiakowie - USA;
dr inż. Barbara Bober - doc. Politechniki Wrocławskiej;
mgr inż. Jerzy Bodys;
Ludwika, Lech, Jan i Maria Bodzek - Bydgoszcz;
Edeltrauda Bomba - Radzionków;
dr inż. Bożena Borycka;
Danuta Bryła;
Maciej Brzózka - absolwent KUL;
Janina Bubalik - Tarnowskie Góry;
Józef Bubalik - Radzionków;
Andrzej Butkowski;
dr hab. inż. Barbara Budziłło - prof. PK, Kraków;
mgr Roman Zbigniew Budziłło;
Bożena Burakowska-Milska - kosmetyczka, Warszawa;
Maryla Burczyk - Polska Misja Katolicka, Sztokholm, Szwecja;
dr inż. Andrzej Capik - Technikum Hotelarskie;
red. Katarzyna Cegielska - Toruń;
Zygmunt Chabowski - przew. Zarządu Oddziału Łódzkiego KSD;
Małgorzata Chamera;
Krystyna Chołoniewska - lekarz pediatra, Kraków;
mgr inż. Zdzisław Cisowski - prezes Zarządu Okręgu Kujawsko-Pomorskiego Stronnictwa Pracy;
mgr Gabriela Cwojdzińska - senator I kadencji;
prof. zw. n. muz. Andrzej Cwojdziński;
mgr Beata Czechowicz - pedagog;
Mirosław Czechowicz - lek. weterynarii;
dr Jan Czechowski - UJ;
Jerzy Czerwiąski - radny sejmiku woj. opolskiego, poseł IV kadencji;
prof. dr hab. Łukasz Czuma;
Ewa Czumakow - red. nacz. "Miejsca Święte";
Katarzyna Dąbkowska-Kędzierska - Poniszowice;
Mirosław Desperak - nauczyciel, Częstochowa;
Bartosz Dębski - uczeń liceum;
Paweł Dębski - uczeń szkoły muzycznej;
Celina Dmitrzyk - parafia Opatrzności Bożej, Warszawa Ochota;
dr hab. Tadeusz M. Dobrowolski - red. naczelny portalu: "PolsKatolicka";
Józef Domian - New Britain, USA;
prof. dr hab. Zygmunt Dowgiałło;
Zdzisława Dudarska - Zielona Góra;
Beata Duncan-Jones - Londyn, Wielka Brytania;
dr n. med. Ewa Dyczek-Parys - spec. chorób wewn.;
Kazimierz i Zenobia Dziubak - przedsiębiorcy;
Elżbieta Englert - Kraków;
Hanna i Mieczysław Erdmańscy - Bydgoszcz;
Łucja Farbowska - Woźniki Śląskie;
mgr Agnieszka Fiedor - nauczycielka;
mgr inż. Władysław Fiedor - major Wojska Polskiego;
dr inż. arch. Grzegorz Figiel;
Piotr i Ewa Filipkowscy;
Jan Filuś - Piekary Śląskie;
red. Jan Forowicz - Warszawa;
mgr Danuta Furszpaniak - UAM, Poznań;
mgr Marek Furtak - chemik, UMCS Lublin;
Lucyna, Władysław, Wojciech, Stanisław, Magdalena i Anna Futymowie - Jasienica Rosielna;
Maria Gajda - Chicago, USA;
Adam Gajkowski - przewodniczący Stowarzyszenia "Nasza Polonia", Australia;
Paweł Garbacz - Mińsk Mazowiecki;
mgr Marta Gawryś - polonistka, Londyn, Anglia;
Piotr Mariusz Gawryś - Operation Dispatch, Londyn, Anglia;
Stefan Gitner z rodziną;
dr hab. inż. Irena Gołębiowska - prof. UPT, Bydgoszcz;
Katarzyna Górska;
Przemysław K. Grabowski - student i dziennikarz;
rodzina Grodeckich - Kończewice;
Robert Gubalski - Legnica;
Mirosław Gudowski - przedsiębiorca, Szczecin;
inż. Stanisław Gurba - Lublin;
Jerzy Gzik - pracownik samorządowy, Urząd m. Łódź;
Barbara i Zbigniew Hejmowscy - Gdynia;
mgr inż. Jacek Hejnar - Kanada;
dr Agnieszka Heszen UJ, Kraków;
Piotr Heszen - literat, Kraków;
Andrzej Hilinski - Kanada;
mgr Bogusław Hlebowicz - nauczyciel akademicki, Płock;
mgr Ewa Hlebowicz - nauczycielka, Płock;
Roman Hlond - niewidomy z Blachowni;
Piotr Hoffmann - przew. Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Stowarzyszenia "Civitas Christiana";
ks. Bartłomiej Ilkow - Polska Misja Katolicka Munster, Niemcy;
Anna, Halina i Stanisław Iwańscy;
Jolanta Jakubowska - nauczycielka z Częstochowy;
ppłk Michał Janisz - prezes Duszpasterstwa Katolickiego Żołnierzy Rezerwy Wojska Polskiego, Łódź;
Krystyna Jankowska - teolog;
Joanna Jankowska - biolog;
Regina Jankowska-Nocko - Piekary Śląskie;
Natalia, Lidia, Henryk i Agnieszka Jantosowie - Radzionków;
Agnieszka Jany - Radzionków;
prof. dr hab. inż. Antoni Jarosz;
Lucyna i Bogusław Jasowie - nauczyciele;
mgr inż. Piotr Jasiński - elektronik, Grybów;
Kazimierz Jaworski - doradca premiera RP, wiceprzewodniczący sejmiku woj. podkarpackiego;
dr Stanisław Jedyński;
Tadeusz Jurkiewicz wraz z Rodziną Radia Maryja w Dortmundzie, Niemcy;
dr inż. arch. Barbara Jurkowska-Kucharska;
Jadwiga Kalinowska - księgowa;
prof. dr hab. Stanisław Kasprzyk - AGH, Kraków;
dr n. med. Andrzej Karmański - Gliwice;
dr Hanna Karp - Warszawa;
prof. dr hab. n. med. Tomasz Karski;
Ryszard Karwacki - kardiolog, Kalisz;
mgr Tadeusz Kasprzak - Sardis, Kanada;
Łukasz Kawalec - Chojnice;
Maria, Zdzisław i Mateusz Kawalec - Chojnice;
prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak - SGH, PAN;
mgr Bożena Kaźmierczak;
dr inż. Wiktor Kaźmierczak;
Jolanta Kenner - artysta plastyk;
mgr inż. Zygmunt Ryszard Kich - Kraków;
dr Przemysław Kiszkowski - Poznań;
Zdzisław Kleczewski;
prof. dr hab. Leokadia Kłyszejko-Stefanowicz;
Jan Kobylański - prezes USOPAŁ;
lek. med. Jan J. Kobyłecki - członek Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich;
Pelagia i Stanisław Kochowie - Gdańsk Oliwa;
Krzysztof Koczwara - prezes Patriotycznej Ligi Polonii Amerykańskiej, Nowy Jork, USA;
inż. Andrzej Kolatorski - Zurych, Szwajcaria;
Koło Przyjaciół Radia Maryja w Miedenie;
lek. med. Justyna Komarnicka (z rodziną) - diagnosta;
Maria Kominek OPs
Katarzyna Konieczna - 25 lat, słuchaczka Radia Maryja, Jaworzno;
dr hab. Jerzy Konior - fizyk, Kraków;
Eugeniusz Koprowski;
Katarzyna Kot - Kamienica Śląska;
Piotr Kotlarczyk - lekarz anestezjolog;
Małgorzata Kotlarczyk - lekarz stomatolog;
Justyna Kotlarczyk - uczennica
mgr inż. Zbigniew Kovats - elektryk, Konin;
Sławomir Kowalewski - literat, Warszawa;
ks. Tadeusz Koziorowski - Srock;
prof. dr hab. inż. Ryszard Henryk Kozłowski - Kraków;
prof. dr hab. Józef Krasinkiewicz;
inż. Zbigniew i Stefania Kubalscy - Legnica;
Stanisław Kubas - Poniatowa;
inż. Jerzy Kucharski - Wrocław;
inż. Władysław Kucia - członek Zarządu Ruchu Patriotycznego;
ks. prałat dr Waldemar Kulbat - duszpasterz dziennikarzy, Łódź;
mgr Anna Kułach - Calgary, Kanada;
dr Dorota Kułach - Calgary, Kanada;
mgr inż. Jan Kułach - Calgary, Kanada;
mgr inż. Krzysztof Kułach - Calgary, Kanada;
Wacław i Elżbieta Kurowscy - St. Kilda, Australia;
Zbigniew Kuściński - informatyk;
Urszula Kwaśniewska - Chojnice;
dr Maria Laska - prorektor WSKSiM w Toruniu;
dr hab. inż. Ludomir Marian Laudański prof. PRz - Rzeszów;
mgr inż. Jadwiga Lebioda - Główno;
Inga Lech - Piekary Śląskie;
Ewa i Stanisław Leśniewscy - Katowice;
dr n. med. Jerzy Lewandowicz;
Danuta Lewandowicz - nauczycielka;
dr hab. l. med. Andrzej Lewandowicz;
Tomasz Lewandowicz - architekt;
Czesław Lipka - Sydney, Australia;
mgr Elżbieta Ludwicka - tłumaczka;
inż. ogrodnik Zenona Lutomska - matka pięciorga dzieci;
Zbigniew Łabędzki - red. portalu internetowego "Ojczyzna.pl", Kanada;
Halina Łabonarska - aktorka;
Marek Łubiński - USOPAŁ, Oddział w Peru;
dr Łucja Łukaszewicz - b. prorektor WSKSiM w Toruniu; <